Kampania z rozpaczą na plecach. "Krzyk" Edwarda Muncha należy – obok "Mona Lisy" Leonardo da Vinci i "Słoneczników" Van Gogha – do najbardziej rozpoznawalnych obrazów w dziejach sztuki. Największe dzieło tego ekspresjonistycznego artysty wykorzystywane już było jako tworzywo do kreacji wielu projektów artystycznych czy reklam. Wizerunek krzyczącej, antropomorficznej postaci postanowiła także użyć niemiecka organizacja Child Health Foundation w powstałej pod koniec zeszłego roku kampanii "The Scream" ("Krzyk") mającej na celu wyczulenie na sygnały występowania przemocy wobec dzieci.
Na jej potrzeby agencja reklamowa Serviceplan przygotowała kreację prasową przedstawiającą plecy dziewczynki – ofiary przemocy domowej. Rany i siniaki na jej ciele układają się w wizerunek krzyczącego człowieka z obrazów Muncha. Czytelnik dzięki zamieszczonej poniżej notce dowiaduje się o przerażającej skali zjawiska – w Niemczech, co roku maltretowanych jest 180 tys. dzieci. Proszony jest także o kontakt z najbliższym biurem opieki społecznej, jeśli ma chociażby cień podejrzenia, że w jego otoczeniu dochodzi do aktów przemocy wobec dzieci.
W kampanii została użyta bardzo mocna, emocjonalna kreacja. Oddaje strach, lęk, zagubienie, które odczuwają dziecięce ofiary przemocy domowej. Z drugiej strony symbolizują ich niezauważony przez nikogo krzyk, wołanie o pomoc. Użycie wizerunku posiniaczonego dziecka ma bez wątpienia jeden cel – wywołać silną reakcję emocjonalną.
M. Świejkowski
zobacz także
-
09.05.2026Kampanie
Kufel wody zamiast piwa. Kampania o rosnących rachunkach za wodę
-
04.05.2026Kampanie
Dwa tygodnie urlopu ojcowskiego? To krócej niż data ważności niektórych produktów
-
17.04.2026Kampanie
Razem w chorobie Alzheimera. Ruszyła kampania o infolinii Helpline
-
15.04.2026Kampanie
Kask to zawsze był dobry pomysł
-
14.04.2026Kampanie
Gdy twoje ciało stanie się więzieniem
-
10.04.2026Kampanie
Pierwsza ogólnopolska kampania nt. szczurów wolno żyjących

