Najpierw zadzwoń
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Dominikana zajmuje pierwsze miejsce wśród krajów o najwyższym wskaźniku wypadków śmiertelnych w ruchu drogowym – statystyki wynoszą tu aż 64,6 zgonów na sto tysięcy mieszkańców w skali roku. Dla porównania: globalny wskaźnik zagrożenia wynosi obecnie 15 osób na 100 tysięcy mieszkańców, natomiast w Polsce, która jest jednym z najmniej bezpiecznych krajów w Europie – poniżej sześciu i systematycznie maleje.
Aby zaradzić tej zabójczej w skutkach tendencji, w okresie wielkanocnym uruchomiono kampanię opatrzoną hashtagiem #PreventionHolyWeek. Start inicjatywy został wybrany nieprzypadkowo: w ciągu ostatnich pięciu lat na Dominikanie nastąpił znaczny wzrost liczby wypadków podczas Wielkiego Tygodnia, co czyni ten czas w roku szczególnie newralgicznym i niebezpiecznym.
Punktem wyjścia kampanii były wyniki badań wskazujące na fakt, że w obliczu kraksy obywatele Dominikany stają się raczej obserwatorami bądź cyfrowymi reporterami, którzy chwytają za komórki i na bieżąco informują, co się dzieje, niż chętnymi do pomocy ratownikami. Co jeszcze bardziej zwiększa i tak wyśrubowane statystyki śmiertelności w wypadkach komunikacyjnych. Na projekt złożyły się trzy niezwykle skomplikowane i precyzyjne grafiki (poniżej), same w sobie będące dziełami sztuki rysowniczej. Ich przekaz jest jednak wyjątkowo prosty: gdy jesteś świadkiem wypadku, natychmiast dzwoń pod numer alarmowy 911 i wzywaj służby. Żadne nagranie, fotografia czy news dziennikarski nie są warte czyjegoś życia:



Inicjatorem kampanii jest gazeta Diario Libre, co czyni jej przesłanie jeszcze mocniejszym i ważniejszym.
txt: Dorota Chrobak
zobacz także
-
27.05.2026Kampanie
Czytaj dziecku, nauczysz je życia. Kampania #TataTeżCzyta
-
27.05.2026Wydarzenia
XII Wielki Finał Zwolnionych z Teorii
-
26.05.2026slider
Maria Skłodowska-Curie na zakupach
-
24.05.2026Kampanie
„Madre Emprendedora”. Proceder, który niszczy życie
-
22.05.2026Wydarzenia
Konkurs „Rozmowa ma MOC” dla dzieci i młodzieży
-
19.05.2026Wydarzenia
Spełnij swoje marzenie o własnej księgarni w szkockim miasteczku
