Właściciele czworonogów dostawali przesyłki w postaci nieposprzątanych odchodów. Jednak tylko ci, którzy naprawdę nie sprzątnęli po swoich pupilach.
Psie odchody straszą na ulicach wielu miast na całym świecie. Miasto Brunete pod Madrytem postanowiło uporać się z tym wstydliwym problemem w dosyć zaskakujący sposób. Ponieważ pierwsza z akcji, kiedy to po uliach jeździły makiety odchodów na kółkach, nie przyniosła wymiernych i długoterminowych skutków, skorzystano z innego pomysłu, czyli doręczania zaskakujących przesyłek do rąk właścicieli.
Lost &Found Department (Biuro Rzeczy Zagubionych i Odnalezionych) niczym dobrze prosperujące biuro detektywistyczne błyskawicznie namierzyło właścicieli, którzy po swoich pupilach nie sprzątają i oddawali im to o czym zapomnieli, ‘zagubili’ lub na co nie zwracają uwagi. Pracowało przy tym dwudziestu wolontariuszy, którzy skorzystali także z miejskiego rejestru psów. W tajemniczym pudełku, poza nieprzyjemnie pachnącą zawartością, umieszczono informację, że następnym razem taka chwila nieuwagi będzie ukarana odpowiednim rachunkiem w wysokości kilkuset euro. Według danych urzędu miasta, ilość pozostawianych psich kup zmniejszyła się o 70%.
Kornelia Machura
zobacz także
-
12.12.2025Kampanie
Serialowa estetyka w służbie bezpieczeństwa drogowego
-
11.12.2025Kampanie
Zabawki z czasem się nudzą
-
09.12.2025Odpowiedzialny biznes / CSR
Nakarm psa z OLX. Tysiące zwierząt czekają!
-
03.12.2025Kampanie
Edukacja Obywatelska w praktyce
-
28.11.2025Kampanie
Payboy w kampanii o Sextortion
-
26.11.2025Kampanie
KSIĘCIA Z BAJKI SIĘ ZACHCIAŁO?! SEXEDPL Z ANTYPRZEMOCOWĄ KAMPANIĄ
