Czasem gest znaczy więcej niż potok słów. A prawdziwe wzruszenie – więcej niż chłodne statystyki.
To główny sens kampanii "No more" ("Nigdy więcej"). Wszystko zaczęło się nieco ponad rok temu za sprawą amerykańskiej aktorki pochodzenia węgiersko-niemiecko-angielskiego, Mariski Hargitay. Założona przez nią Joyful Heart Foundation, wspierająca kobiety będące ofiarami przemocy seksualnej, zaprosiła do współpracy gwiazdy, które miały wziąć udział w krótkich spotach i zabrać głos w kwestii przemocy domowej i seksualnej. Akcja zaplanowana była na trzy lata, a zapowiedzi planowanych działań przedstawiały się imponująco. Obejmowały drukowanie plakatów i ulotek, transmisje telewizyjne i online, a nawet wyświetlanie spotów na lotniskach czy kinach. Organizacja poza spotem głównym wypuściła też kilkanaście filmów rejestrujących próby aktorów – ich łamiące się głosy, łzy i pomyłki to również mocny przekaz. Aktorka Hilary Swank nie potrafi wydusić z siebie słowa, ale patrząc na jej występ bez trudu dostrzega się wagę problemu.
Na stronie http://nomore.org/ znaleźć można więcej informacji, wspomóc organizację, kupując produkty z nadrukiem „No more” oraz zapoznać się z hasłem kampanii, które brzmi:
"These issues are hard to talk about" ("Trudno mówić o tych sprawach").
Dominika Charytoniuk
zobacz także
-
17.04.2026Kampanie
Razem w chorobie Alzheimera. Ruszyła kampania o infolinii Helpline
-
15.04.2026Kampanie
Kask to zawsze był dobry pomysł
-
14.04.2026Kampanie
Gdy twoje ciało stanie się więzieniem
-
12.04.2026Akcje
„Call a boomer” – telefon, który łączy pokolenia
-
10.04.2026Kampanie
Pierwsza ogólnopolska kampania nt. szczurów wolno żyjących
-
31.03.2026Kampanie
Codzienność zawodniczek w kobiecej piłce nożnej
