logo kampanie społeczne
Wydawcą
portalu jest:
logo fabryka komunikacji społecznej
  • Kampanie
  • Wydarzenia
  • Do kawy
  • Z Misją
Facebook LinkedIn FKS
logo kampanie społeczne
Wydawcą
portalu jest:
logo fabryka komunikacji społecznej
  • Z Misją
  • Do kawy
  • Wydarzenia
  • Kampanie
zamknij
SZUKAJ
Strona główna > Kampanie > Rozpoznawalną twarz warto wykorzystywać nie tylko do rozrywki, ale i do tego, by pomóc innym
12.04.2018
Tematy: Kampanie

Rozpoznawalną twarz warto wykorzystywać nie tylko do rozrywki, ale i do tego, by pomóc innym



„Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego tak wielu ludzi udaje, że nie zauważa przemocy. Nie zwracamy na nią uwagi nawet wtedy, kiedy spotykamy kogoś z podbitym okiem. Tymczasem rozglądanie się i reagowanie wtedy, kiedy ktoś potrzebuje pomocy, niezależnie od tego, kim jesteśmy, w co wierzymy i jakie mamy poglądy, powinno być dla nas rzeczą naturalną, ludzką” –  apeluje Szymon Majewski, ambasador kampanii Kocham. Sznuję.

#KochamSzanuję ”Rozglądaj się, żeby dostrzec osoby potrzebujące pomocy”#Ambasador Szymon Majewski #dziękujemy!

Opublikowany przez Kocham. Szanuję 15 marca 2018

 Podobno nazywa się Ciebie babskim królem.

(śmiech) Owszem, zdarza się. Szczycę się tym i ciągle o tym mówię.

Skąd Ci się to wzięło?

Kiedy byłem dzieckiem, moi rodzice się rozstali. Wychowywała mnie mama, więc dla mnie, odkąd pamiętam, spędzanie czasu z kobietami było naturalne. Zresztą jedno z najpiękniejszych moich wspomnień z dzieciństwa dotyczy właśnie kobiet.

Jakie ono jest?

Moja mama pracowała w punkcie krwiodawstwa mieszczącym się przy szpitalu na Banacha, przychodziłem do niej po szkole, jadłem obiad, czasem odrabiałem lekcje, a wokół mnie kręciły się same panie. Kiedy moja mama gdzieś szła, ja zostawałem pod czujnym okiem jej koleżanek. Jednocześnie zawsze zwracałem uwagę na kobiety w rodzinie. Szczególnie mi były bliskie ciocia Lucynka, babcia Stasia, sąsiadka Rysia. Było mi z nimi po prostu dobrze.

A ten babski król kiedy się pojawił?

 Zaczęło się w podstawówce, to zresztą wtedy było raczej wyzwisko, ksywa, która bez wątpienia nie miała kojarzyć się pozytywnie (śmiech). Bo widzisz, ja lubiłem też przebywać z chłopakami, grałem z nimi w piłkę, ale naprawdę przede wszystkim ceniłem sobie towarzystwo kobiet, lubiłem słuchać ich rozmów. Dziewczyny zawsze były dla mnie bardzo ciekawą grupą. I tak mi zostało do dziś. Kiedy moja żona organizuje jakieś swoje babskie spotkania z koleżankami, zawsze zaprasza na nie i mnie (śmiech).

#KochamSzanuję „w Polsce temat przemocy jest cały czas marginalizowany, bagatelizowany, odbierane są dotacje fundacjom,…

Opublikowany przez Kocham. Szanuję 1 kwietnia 2018

Co Cię tak w kobietach frapuje?

Uwielbiam ich żywioł, energię, wewnętrzną siłę, która – całe szczęście – jest coraz większa. Kobiety są w stanie szybciej przekonać mnie do pewnych idei. Co nie zmienia faktu, że mogę na temat kobiet również żartować i chętnie to robię. Między innymi na tym polega przecież mój zawód. Na temacie kobiecym zbudowałem wiele swoich ścieżek zawodowych – w Radiu ZET prowadzę teraz „Nieporadnik małżeński” – audycję o naszych relacjach z żoną. Robię też monolog o mojej żonie, powoli zaczynam pracować nad monologiem o mojej mamie. To wszystko kolejny dowód na to, że kobiety są niezwykle inspirujące.

Przede wszystkim jednak lubię ich słuchać i je rozumieć, zwłaszcza tę jedną jedyną, jaką już prawie od 25 lat jest moja żona.

Z tą samą żoną od 25 lat, bez separacji i rozwodu na widoku, w show-biznesie uchodzisz trochę za dinozaura.

Niedawno napisałem nawet do „Zwierciadła” taki felieton, że my z Magdą w sumie nie mamy już nawet prawa się rozstać (śmiech).

A to dlaczego?

Moi rozwiedzeni koledzy często mówią mi: „Wiesz, już tylko wy zostaliście, musicie się trzymać, wam musi się udać”. Czasami mam wrażenie, że oni w pewnym stopniu uzależniają swoje dobre samopoczucie od tego, czy my będziemy, czy nie będziemy razem. To przekomiczne.

Większość rzeczy, które robisz, to komedia. Skąd nagle taka poważna akcja jak „Kocham. Szanuję”?

 To chyba jedna z oznak mojego dojrzewania. Bo ja, oprócz tego, że mam to swoje oblicze rozrywkowe, komiczne, z którym pewnie już się nie rozstanę, mam też to bardziej poważne oblicze. Wiele osób kompletnie tego nie rozumie. Kiedy czasem mówię coś na serio, albo napiszę jakiś poważny felieton, dzwonią znajomi i mówią: „Czytałem twój tekst, ale dlaczego on jest taki poważny?”. To brzmi tak jakby podejrzewali, że jestem chory, albo tak jakby nie spodziewali się, że mnie się w ogóle zdarza myśleć kategoriami innymi niż żart.

Tyle że natura komika jest zwykle dwoista. Komizm i żart dla wielu z nas jest pewnego rodzaju odskocznią od zbyt trudnej rzeczywistości. To taki skok akrobaty, próbującego uciec od problemów w śmiech. Ja sam przez wiele lat zwyczajnie bałem się konfrontacji z trudnymi tematami.

Dziś już się nie boisz?

Przestałem udawać, że nie istnieją. Zacząłem interesować się pewnymi społecznymi kwestiami, takimi jak temat przemocy w rodzinie. Okropnie boli mnie, że to się dzieje tak często i zwykle tuż obok nas, za ścianą. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego tak wielu ludzi udaje, że tej przemocy kompletnie nie zauważa. Nie zwracamy uwagi nawet wtedy, kiedy spotykamy kogoś z podbitym okiem. Tymczasem rozglądanie się i reagowanie wtedy, kiedy ktoś potrzebuje pomocy, niezależnie od tego, kim jesteśmy, w co wierzymy i jakie mamy poglądy, powinno być dla nas rzeczą naturalną, ludzką. Tak po prostu.

Od pewnego czasu oczywistym stało się dla mnie to, że skoro ja sam mam rozpoznawalną twarz, to powinienem ją wykorzystywać nie tylko do rozrywki, ale i do tego, by pomóc innym. To jest taki trochę dług wobec tych, co oglądają czy oglądali moje programy – zaprzątałem ich uwagę, zabierałem im ją i ich czas, teraz mogę im coś z siebie dać. I dlatego również biorę udział w „Kocham. Szanuję”.

Wiesz … ale czy reagujesz?#grapozorów #KochamSzanuję #KochamReaguję

Opublikowany przez Kocham. Szanuję 28 marca 2018

Aktualne informacje o kampanii dostępne będą w mediach społecznościowych oraz na oficjalnej stronie internetowej www.kochamszanuje.pl

Rozmowy udzielał Szymon Majewski – dziennikarz, prezenter radiowy i telewizyjny, satyryk i aktor

 

 

 

 

 

 

#KochamSzanuje Szymon Majewski







12.01.2026 polecamy

Pierwsza lalka Barbie w spektrum autyzmu


Red Lipstick Monster została polską ambasadorką pierwszej lalki Barbie w spektrum autyzmu. Projekt powstał we współpracy z Autistic Self Advocacy Network (ASAN) – organizacją prowadzoną przez osoby autystyczne. Prace nad nową lalką trwały ponad 18 miesięcy. W tym czasie prowadzono szczegółowe konsultacje dotyczące wyglądu, ubrań i akcesoriów. Wszystko po to, żeby w autentyczny sposób oddać wybrane potrzeby i doświadczenia osób autystycznych – bez utrwalania stereotypów. Ambasadorką premiery w Polsce została Ewa Grzelakowska-Kostoglu, znana jako  Red Lipstick Monster – jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Kilka lat temu otrzymała diagnozę autyzmu i ADHD, co – jak podkreśla –znacząco wpłynęło na jej życie...

Zobacz więcej
nazwa kategorii: slider

zobacz także


  • 09.01.2026Kampanie

    Nie przescrolluj życia. O zanikających relacjach

  • 07.01.2026Kampanie

    Szkoła jak szklarnia. UNICEF o dostępie do edukacji

  • 30.12.2025Kampanie

    Nie strzelaj w Sylwestra – apel Tatrzańskiego Parku Narodowego

  • 27.12.2025Kampanie

    Głos dziecka w roli głównej

  • 23.12.2025Kampanie

    #NieStrzelaj. ZOO Wrocław i jego Gang apelują o Sylwestra bez huku

  • 22.12.2025Kampanie

    Złe wiadomości najbardziej dotykają dziewczynki

chcesz zrobić kampanię?
logo kampanie społeczne
Wydawcą
portalu jest:
logo fabryka komunikacji społecznej
  • Kampanie
  • Wydarzenia
  • Do kawy
  • Z Misją
  • Kontakt
  • Patronat
  • Konkurs Kampania Społeczna Roku
  • Polityka prywatności
  • Logotypy do pobrania

Zapraszamy wszystkich do przesyłania na adres redakcja@kampaniespoleczne.pl swoich projektów (plakatów, ilustracji, filmów, przedmiotów), które mają przesłanie prospołeczne. Najciekawsze opublikujemy!

Ta strona używa ciasteczek