Czasem gest znaczy więcej niż potok słów. A prawdziwe wzruszenie – więcej niż chłodne statystyki.
To główny sens kampanii "No more" ("Nigdy więcej"). Wszystko zaczęło się nieco ponad rok temu za sprawą amerykańskiej aktorki pochodzenia węgiersko-niemiecko-angielskiego, Mariski Hargitay. Założona przez nią Joyful Heart Foundation, wspierająca kobiety będące ofiarami przemocy seksualnej, zaprosiła do współpracy gwiazdy, które miały wziąć udział w krótkich spotach i zabrać głos w kwestii przemocy domowej i seksualnej. Akcja zaplanowana była na trzy lata, a zapowiedzi planowanych działań przedstawiały się imponująco. Obejmowały drukowanie plakatów i ulotek, transmisje telewizyjne i online, a nawet wyświetlanie spotów na lotniskach czy kinach. Organizacja poza spotem głównym wypuściła też kilkanaście filmów rejestrujących próby aktorów – ich łamiące się głosy, łzy i pomyłki to również mocny przekaz. Aktorka Hilary Swank nie potrafi wydusić z siebie słowa, ale patrząc na jej występ bez trudu dostrzega się wagę problemu.
Na stronie http://nomore.org/ znaleźć można więcej informacji, wspomóc organizację, kupując produkty z nadrukiem „No more” oraz zapoznać się z hasłem kampanii, które brzmi:
"These issues are hard to talk about" ("Trudno mówić o tych sprawach").
Dominika Charytoniuk
zobacz także
-
27.02.2026Kampanie
„Co jest prawdą?” – Fundacja Feminoteka o gaslightingu
-
26.02.2026Kampanie
Wózek pełen braku. Montreal o głodzie
-
24.02.2026Kampanie
Depresja, której nie widać. Kampania „A kuku”
-
18.02.2026Kampanie
„Zaloguj się do relacji” – czyli o tym, jak technologia nas okrada
-
11.02.2026Kampanie
Zamień pączka na ciepły posiłek dla Dziecka
-
03.02.2026Kampanie
Wykorzystywanie seksualne zabiera dzieciństwo
