Czy tradycyjny, wkładany do koperty i rozsyłany pocztą list, może w dzisiejszych czasach być efektywnym kanałem komunikacyjnym w kampaniach społecznych? Jak się okazuje, owszem tak. Pod warunkiem, że sama forma listu stanowi część kampanii i zmusza odbiorcę do namysłu. Chociaż przez chwilę.
Z okazji Narodowego Tygodnia Bezpiecznej Jazdy 2024 (National Safe Driving Week 2024) na zamówienie Insurance Brokers Association of Canada rozesłano do partnerów Kanadyjskiej Rady Bezpieczeństwa (Canada Safety Council) pogniecione listy. Każdy z nich został opatrzony wymownym komunikatem: Możesz rozprostować tę kartkę. Ale nie rozprostujesz pogniecionego samochodu. Albo życia. W dalszej części listu znalazł się adres landing page’a kampanii i prośba o udostępnienie znajdujących się tam materiałów w swoich kanałach społecznościowych. Dzięki powyższemu, niesłychanie prostemu, taniemu, a zarazem w pełni kontrolowanemu działaniu, udało się znacznie zwiększyć skromny zasięg kampanii.

txt: Dorota Chrobak
zobacz także
-
26.10.2026Odpowiedzialny biznes / CSR
Co piąty młody Polak zwierza się AI
-
22.10.2026Wydarzenia
SZCZURestauracja w Warszawie. Co promuje?
-
21.10.2026Kampanie
Nieidealni, ale nadal niewinni
-
19.10.2026Wydarzenia
Gra w zadowolenie na 100. urodziny uczestniczki Powstania Warszawskiego
-
16.10.2026Kampanie
Świadectwo na całe życie. Czy doceniasz tych, którzy uczą?
-
13.10.2026Kreacje / printy
Odrzucony przez algorytm. Ukryty problem rekrutacji

