Kanadyjskie prawo dotyczące zwierząt jest szokująco anachroniczne – definiuje je jako własność, a nie żywe istoty. Dlatego tamtejsza organizacja, zajmująca się ratowaniem zwierząt domowych, Mattie’s Place, uruchomiła Pet-ycję / Pet-ition (nieprzetłumaczalna gra słów: pet znaczy zwierzę domowe), pierwszą petycję podpisaną przez zwierzęta w celu poprawy praw, które ich dotyczą.
W kampanii wykorzystano lukę w istniejącym prawie – przepisy nie precyzują, czy do podpisania petycji trzeba być człowiekiem. Zamiast tego wzywa się jedynie do podania imienia i nazwiska, adresu oraz własnoręcznego podpisu. Dzięki tej „usterce” stworzono pełnoprawny szablon, w którym znalazły się rubryki wypełniane przez opiekunów zwierząt (imię pupila i jego adres) oraz obszerna ramka, w której zwierzęta mogły złożyć swój podpis łapą. Zapis kampanii można obejrzeć na filmie poniżej:
txt: Dorota Chrobak
zobacz także
-
18.07.2026Odpowiedzialny biznes / CSR
Škoda daje nieprzyzwoitym graffiti nowe życie
-
17.07.2026Kampanie
Co dziś znaczy bycie Irlandczykiem?
-
14.07.2026Kreacje / printy
Ranking wypadków
-
12.07.2026Kreacje / printy
Labirynt
-
08.07.2026Kampanie
Drogi, które odbierają oddech
-
05.07.2026Kampanie
Jest ktoś taki jak 116 111

