Który właściciel zwierzęcia nie marzył choć raz, by to właśnie on odkurzył kanapę z zalegających na niej warstwami włosów, zadbał o usunięcie błotnych śladów łap z podłogi, bądź zatroszczył się o pozostawione na trawniku odchody?
Takie niespotykane zwierzęta, które sprzątają same po sobie, to bohaterowie kampanii „Show us some love. We’ll return the favor” (Kochaj nas, a odwdzięczymy się), zrealizowanej przez australijską agencję GPY&R Brisbane dla The Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals (Królewskie Towarzystwo ds. Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt). Organizacja od ponad 150 lat współpracuje z organizacjami działającymi na rzecz dobra zwierząt i walczy o ich prawa, także na poziomie legislacyjnym.
Kampania przypominała właścicielom zwierząt, że najbardziej potrzebują one po prostu miłości, a „w zamian” za uczucie i troskę dostarczą to, co są w stanie dać – emocje, radość i ciepło znacznie bardziej cenne niż wyimaginowane korzyści ze sprzątania.
M. Jankowiak
zobacz także
-
20.11.2025Kreacje / printy
Przeprowadzka
-
19.11.2025Kreacje / printy
Jeśli dasz mi smartfon
-
18.11.2025Kreacje / printy
Niewidoczni sportowcy
-
23.10.2025Kreacje / printy
Tiszert. T-Search
-
23.10.2025Kreacje / printy
Ciche sygnały
-
22.10.2025Kreacje / printy
Holokaust, powtórz



