Szacuje się, że jedno dziecko na sto jest dzieckiem ze specjalnymi potrzebami. „Jedno na sto” – tak właśnie została zatytułowana książeczka dla dzieci, wydana przez kanadyjską organizację Safehaven Toronto. Z jednej strony jest ona klasyczną łamigłówką dla najmłodszych: wśród kolorowych, rozbudowanych ilustracji mały czytelnik bądź czytelniczka mają odnaleźć jeden, wyjątkowy, ale dobrze ukryty element. Z drugiej jednak strony, całe wydawnictwo ma charakter edukacyjny. Elementem do odnalezienia jest bowiem dziecko z problemami o charakterze medycznym, np. na wózku inwalidzkim lub korzystające z urządzenia wspomagającego oddychanie.
Twórcy książki podkreślają, że jej walor edukacyjny ma dwojaki charakter: podnosi świadomość na temat liczby dzieci dotkniętych problemami medycznymi oraz pokazuje, że są one ważną częścią lokalnych społeczności, ale często pozostają niezauważone lub zapomniane. „Jedno na sto” ma wydobyć je na światło dzienne i sprawić, że zostaną zaakceptowane i docenione.


txt: Dorota Chrobak
zobacz także
-
26.10.2026Odpowiedzialny biznes / CSR
Co piąty młody Polak zwierza się AI
-
22.10.2026Wydarzenia
SZCZURestauracja w Warszawie. Co promuje?
-
21.10.2026Kampanie
Nieidealni, ale nadal niewinni
-
19.10.2026Wydarzenia
Gra w zadowolenie na 100. urodziny uczestniczki Powstania Warszawskiego
-
16.10.2026Kampanie
Świadectwo na całe życie. Czy doceniasz tych, którzy uczą?
-
13.10.2026Kreacje / printy
Odrzucony przez algorytm. Ukryty problem rekrutacji



