Japonia jest jedynym krajem, w którym pary małżeńskie mają obowiązek nosić to samo nazwisko, przy czym około 95% kobiet przyjmuje nazwisko męża. Zmiana tej zasady jest niezwykle trudna, biorąc pod uwagę, że 90% ustawodawców to mężczyźni.
Czy taki stan rzeczy niesie ze sobą realne zagrożenia? Jak się okazuje, tak. Asuniwa, wiodąca japońska organizacja zajmująca się równością płci, nawiązała współpracę z profesorem Uniwersytetu Tohoku, Yoshidą Hiroshim, by oszacować konsekwencje powyższego prawa i jego wpływu na przyszłość kraju. Ten, po wnikliwych badaniach, doszedł do wniosku, że do 2531 roku Sato będzie jedynym nazwiskiem, które przetrwa w Japonii.
Aby zainicjować dyskusję, 40 podmiotów – firmy, artyści, sportowcy, ale również fikcyjne postacie z mangi – zmieniło swoją nazwę na SATO. Uzbrojona w te dane, organizacja Asuniwa podzieliła się wynikami z UN Women, co doprowadziło do rekomendacji dla Japonii, by zrewidowała prawo dotyczące przejmowania nazwisk po ślubie w ciągu dwóch lat. Kandydat opowiadający się za zmianami został następnie wybrany na premiera.
Kampania SATO 2531 zyskała wielkie uznanie branży kreatywnej, czego efektem jest Grand Winner oraz Silver Winner na Clio Awards 2025.
txt: Dorota Chrobak
zobacz także
-
26.10.2026Odpowiedzialny biznes / CSR
Co piąty młody Polak zwierza się AI
-
22.10.2026Wydarzenia
SZCZURestauracja w Warszawie. Co promuje?
-
21.10.2026Kampanie
Nieidealni, ale nadal niewinni
-
19.10.2026Wydarzenia
Gra w zadowolenie na 100. urodziny uczestniczki Powstania Warszawskiego
-
16.10.2026Kampanie
Świadectwo na całe życie. Czy doceniasz tych, którzy uczą?
-
13.10.2026Kreacje / printy
Odrzucony przez algorytm. Ukryty problem rekrutacji



