Instagram jest internetową stolicą tzw. kulinarnego porno (foodporn), czyli prezentowania wyretuszowanych zdjęć wyszukanych, często kalorycznych potraw. Publikowanie zdjęć jedzenia budzi jednak kontrowersje. Dla jednych to wewnętrzny przymus, dla innych żenada. Są też tacy, którzy zajmują pozycję pomiędzy i traktują ten proceder w kategorii „guilty pleasure”. Kanadyjska Armia Zbawienia postanowiła wykorzystać te małe wyrzuty sumienia w słusznej sprawie. Płacąc rachunek w jednej z 17 biorących udział w akcji restauracji, można było dodać 2 dolary kanadyjskie, które zasilały konto banków żywności. Wytrawni slaktywiści mogli natomiast pomóc w promocji kampanii – wykonać zdjęcie zamówionej potrawie i opublikować na Instagramie z hashtagiem #Picturelesshunger.
CZYTAJ TEŻ:
-
17.07.2026
Co dziś znaczy bycie Irlandczykiem?
-
14.07.2026
Ranking wypadków
-
12.07.2026
Labirynt
-
08.07.2026
Drogi, które odbierają oddech
-
05.07.2026
Jest ktoś taki jak 116 111
-
02.07.2026
Każdy Talent na Wagę Złota – Inkluzywni w Zatrudnianiu

