Czterysta śmierci dziennie
Na ulicy leży martwy mężczyzna. Za chwilę kamera ukazuje następnego. Potem nieżyjącą kobietę i na koniec całą grupę nieboszczyków leżących obok siebie. Nagle coś – niczym niewidzialna siła – podnosi ich i przywraca do życia.
W pół-minutowym francuskim filmie promującym akcję "400 morts par jour" ("400 zgonów dziennie") wykorzystano dobrze znaną tzw. reverse technique, polegającą na ukazaniu wydarzeń w odwróconej kolejności. 400 to ilość osób, które codziennie we Francji umierają tylko z powodu chorób serca i układu krwionośnego.
Patronką akcji jest francuska aktorka, reżyserka i modelka Mireille Darc, która w wyniku wypadku samochodowego sama przeszła poważną operację na otwartym sercu. W spocie użycza swojego głosu jako narratorka. Film nakręcono w mieście Vanves (Hauts-de-Seine) we Francji.
Kampanii towarzyszyły także dwa plakaty, których hasła przytaczają dane statystyczne wskazujące na ogrom problemu i zachęcają do wspierania działań stowarzyszenia. Akcja miała na celu przygotowanie do zbiórki pieniędzy, które zostaną przeznaczone na przeprowadzenie badań, a także edukację społeczeństwa co do profilaktyki i leczenia chorób serca.
Organizatorem kampanii była Francuska Federacja Kardiologiczna, założona niemal 50 lat temu przez dwóch lekarzy kardiologów. Stowarzyszenie walczy z chorobami serca i dąży do zmniejszenia śmiertelności obywateli Francji. Co roku rozprowadza około 4 mln ulotek informacyjnych, prowadzi fundusz badawczy, zajmuje się pomocą w rehabilitacji oraz ratownictwem. Nie przyjmuje wsparcia od państwa, utrzymuje się z darowizn, a jej lekarze są wolontariuszami.
A.Koim
zobacz także
-
27.05.2026Kampanie
Czytaj dziecku, nauczysz je życia. Kampania #TataTeżCzyta
-
24.05.2026Kampanie
„Madre Emprendedora”. Proceder, który niszczy życie
-
17.05.2026Kampanie
STOP Znieczulicy: Wyloguj obojętność
-
14.05.2026Kampanie
Daj sobie spokój. Czeka u psychologa
-
09.05.2026Kampanie
Kufel wody zamiast piwa. Kampania o rosnących rachunkach za wodę
-
04.05.2026Kampanie
Dwa tygodnie urlopu ojcowskiego? To krócej niż data ważności niektórych produktów


