Posiadacz profilu na Facebooku dowiaduje się, że czeka go więzienie, tortury, pobicie lub śmierć. W Arabii Saudyjskiej dlatego, że po prostu jest kobietą. Wystarczy. W Korei Północnej dlatego, że słucha punkowego zespołu, a zatem z całą pewnością zażywa narkotyki, co oczywiście jest surowo zakazane. W Afganistanie dlatego, że nie podaje do publicznej wiadomości swojego wyznania, a więc nie ulega wątpliwości, że jest ateistą. Strona internetowa stworzona na potrzeby kampanii przez nowozelandzki oddział agencji BBDO analizuje skrupulatnie tzw. oś czasu na Facebooku osoby, która stronę odwiedzi i przejdzie przez krótki cykl informujący ją o stanie przestrzegania praw człowieka na świecie oraz stricte inwigilujący, to jest – przeanalizowanie informacji personalnych, zdjęć, grup i gron znajomych, polubień fanpage’ów i statusów, po czym w kilka sekund generuje specjalnie przygotowaną dla tej osoby „mapę zbrodni”.
Więcej o tej kampanii: Tutaj
CZYTAJ TEŻ:
-
17.08.2026
Szpikula kontra mity o dawstwie szpiku. Kampania Fundacji DKMS
-
13.08.2026
KIEDY SŁOWA „NA ZDROWIE!” RANIĄ. Kampania SOS WIOSKI DZIECIĘCE
-
10.08.2026
Facet na 100 PRO. Ojcowie o urlopie rodzicielskim
-
05.08.2026
Co rani w sieci? Kampania „STOP Znieczulicy: Wyloguj Obojętność”
-
03.08.2026
Po prostu Podlaskie zamiast modnych trendów
-
29.07.2026
Nigdy nie wiesz, co kryje się pod filtrem – IV edycja kampanii „Daj się odkryć”

