logo kampanie społeczne
Wydawcą
portalu jest:
logo fabryka komunikacji społecznej
  • Kampanie
  • Wydarzenia
  • Do kawy
  • Z Misją
Facebook LinkedIn FKS
logo kampanie społeczne
Wydawcą
portalu jest:
logo fabryka komunikacji społecznej
  • Z Misją
  • Do kawy
  • Wydarzenia
  • Kampanie
zamknij
SZUKAJ
Strona główna > Opinie > Pijane billboardy
06.06.2014
Tematy: Opinie

Pijane billboardy

Your browser does not support the video tag.


Niedziela w nocy, imprezowicze wracają do domów, jedni odpowiedzialnie, inni mniej robiąc przystanki na drzemkę na środku chodnika. Na zlecenie jednego z tokijskich barów zorganizowano akcję społeczną skierowaną do młodych Japończyków. Wokół śpiących gdzie popadnie klientów w ekspresowym tempie powstawał billboard – z ramką, hasłem i oczywiście hashtagiem. Mijający je ludzie ochoczo się przy nich fotografowali, a akcja zwróciła uwagę mediów. Ciekawy i innowacyjny ambient? A może rażące wykorzystanie wizerunku nieświadomych imprezowiczów?

Japończycy to jeden z najciężej pracujących narodów na świecie – piszą organizatorzy akcji. Dlatego pod koniec tygodnia piją na umór, co ma swoje negatywne konsekwencje – tysiące klientów barów i klubów spędza piątkową i sobotnią noc wprost na chodnikach, schodach, czy przystankach. Jak przekonują, w Tokio jest to już normalna sytuacja i wszyscy do niej przywykli.

Organizatorzy akcji z Yaocho Bar Gruop postanowili niedużym kosztem stworzyć skuteczną kampanię ambientową, która przekona młodych Japończyków, że takie zachowanie wcale nie jest akceptowalne, a w zasadzie powinno być powodem do wstydu, natomiast najlepszym sposobem jego uniknięcia jest odpowiedzialna konsumpcja alkoholu.

Wokół śpiących imprezowiczów pośpiesznie rozstawiano „billboardy”. Taśmą obrysowywano jej ramy, wpisywano w nie hasło, call-to-action i hashtag akcji – #nomisuig (wypił za dużo) . W ten sposób wystawiano ich nieświadomych bohaterów na świecznik. Wielu przechodniów wykonywało zdjęcia, umieszczało je na profilach społecznościowych i oczywiście oznaczało odpowiednim hashtagiem.

Czy jest to odpowiedzialny sposób na promocję odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu? Z pewnością bohaterowie billboardów najedli się wstydu, być może skłoniło ich to do przemyśleń, prawdopodobnie wielu przypadkowych przechodniów dwa razy zastanowi się czy zamówić kolejnego drinka. Ma to jednak swoją cenę – prywatność i wizerunek fotografowanych osób.

Niczym odkrywczym nie jest już stwierdzenie, że jedno zdjęcie, opublikowane w sieci potrafi zrujnować życie zawodowe czy osobiste. Nie jest również tajemnicą, że pracodawcy na całym świecie włączają aktualnie w proces rekrutacji analizę informacji, jakie można znaleźć o kandydacie w I=internecie.

Co natomiast warto podkreślić, kultura japońska nie bez przyczyny nazywana bywa kulturą wstydu. Pojęcie wstydu i honoru stanowią nie tylko podwaliny tożsamości Japończyka, ale także stanowią ważny element kontroli społecznej. Kraj Kwitnącej Wiśni znajduje się w czołówce światowego rankingu liczby samobójstw na ilość mieszkańców, a jednym z głównych ich powodów jest poczucie wstydu.

Być może prawda o akcji jest jednak zupełnie inna, od tej która prezentowana jest na materiale organizatorów. Między mity należy włożyć założenie, że w nagraniach dokumentujących działania ambientowe znajdują się tylko i wyłącznie prawdziwe reakcje przypadkowych przechodniów. Bywa, że role „przypadkowych przechodniów” są odgrywane przez zaprzyjaźnione z organizatorami osoby. Wynika to chociażby z potrzeby pozyskania zgody na rozpowszechnianie wizerunku, co w przypadku ukazania negatywnej postawy może być karkołomnym zadaniem.

Ocenę akcji komplikuje też restrykcyjne w kwestii prywatności japońskie prawo. Każdą publikację zdjęcia, które przedstawia konkretna osobą (także w przestrzeni publicznej), powinna poprzedzać jej zgoda, o czym w tym wypadku nie było mowy. Pytanie jest zatem następujące, czy organizatorzy zachęcali przechodniów do łamania prawa, czy jedynie zręcznie upozorowali ciekawy ambient „z życia wzięty”?

Marcin Świejkowski








08.07.2026 polecamy

Drogi, które odbierają oddech


W nowej kampanii przygotowanej przez szkocki rząd, narratorem jest jedna z malowniczych szkockich tras. W bezpośrednim zwrocie do motocyklistów apeluje o pełne skupienie podczas drogi. Oparty na tym pomyśle spot jest częścią długofalowej kampanii „Breathtaking Roads” prowadzonej we współpracy z organizacją Road Safety Scotland i opartej na budowaniu społeczności szkockich motocyklistów Live Fast Die Old. W Szkocji jest około 77 tys. właścicieli motocykli. Większość z nich ma od 45 do 65 lat. To właśnie wśród tej grupy wciąż notuje się najwyższą śmiertelność lub ciężkie obrażenia w wyniku wypadków na drogach. Dane pokazują też, że do ponad połowy wszystkich zdarzeń, gdzie...

Zobacz więcej
nazwa kategorii: Kampanie

zobacz także


  • 15.09.2023Opinie

    Konsumenci produkują 170 kg odpadów opakowaniowych rocznie

  • 04.08.2023Opinie

    Porozmawiajmy szczerze o otyłości

  • 12.05.2023Opinie

    „Żywność w Polsce staje się coraz bardziej ekologiczna”

  • 03.02.2023Opinie

    Jak rozmawiać z osobą chorą na nowotwór?

  • 16.01.2023Opinie

    Blue Monday nie istnieje! — wyjaśnia Dorota Minta

  • 02.11.2022Opinie

    Jesień na talerzu. Jak jeść zdrowo i sezonowo?

chcesz zrobić kampanię?
logo kampanie społeczne
Wydawcą
portalu jest:
logo fabryka komunikacji społecznej
  • Kampanie
  • Wydarzenia
  • Do kawy
  • Z Misją
  • Kontakt
  • Patronat
  • Konkurs Kampania Społeczna Roku
  • Polityka prywatności
  • Logotypy do pobrania

Zapraszamy wszystkich do przesyłania na adres redakcja@kampaniespoleczne.pl swoich projektów (plakatów, ilustracji, filmów, przedmiotów), które mają przesłanie prospołeczne. Najciekawsze opublikujemy!

Ta strona używa ciasteczek