A nam trawa już rośnie – chwalił się Poznań przed całą Polską, kiedy ukończono poznańską arenę EURO 2012, podczas gdy w innych miastach-gospodarzach trwał gorączkowy wyścig z czasem. Kampania wizerunkowa objęła prasę, outdoor i internet, a czytelnicy „Newsweeka” w sześciu województwach otrzymali od Poznania nawet saszetkę z nasionami trawy. W Warszawie, Trójmieście i Wrocławiu, można było to odbierać jako jawną uszczypliwość. Nie minęło dużo czasu kiedy okazało się, że poznańska trawa rosnąć nie chce. Przyczyną jest niedostateczne doświetlenie murawy i jej niewydolna wentylacja. Jednorazowy koszt jej wymiany waha się między 300 tys. zł a 300 tys. euro. W maju br. roku kładziono ją już po raz ósmy od czasu oddania stadionu do użytku.
CZYTAJ TEŻ:
-
03.12.2025
Edukacja Obywatelska w praktyce
-
28.11.2025
Payboy w kampanii o Sextortion
-
26.11.2025
KSIĘCIA Z BAJKI SIĘ ZACHCIAŁO?! SEXEDPL Z ANTYPRZEMOCOWĄ KAMPANIĄ
-
20.11.2025
Przeprowadzka
-
19.11.2025
Rozjeżdżamy stereotypy o Rom(k)ach
-
19.11.2025
Jeśli dasz mi smartfon

