A nam trawa już rośnie – chwalił się Poznań przed całą Polską, kiedy ukończono poznańską arenę EURO 2012, podczas gdy w innych miastach-gospodarzach trwał gorączkowy wyścig z czasem. Kampania wizerunkowa objęła prasę, outdoor i internet, a czytelnicy „Newsweeka” w sześciu województwach otrzymali od Poznania nawet saszetkę z nasionami trawy. W Warszawie, Trójmieście i Wrocławiu, można było to odbierać jako jawną uszczypliwość. Nie minęło dużo czasu kiedy okazało się, że poznańska trawa rosnąć nie chce. Przyczyną jest niedostateczne doświetlenie murawy i jej niewydolna wentylacja. Jednorazowy koszt jej wymiany waha się między 300 tys. zł a 300 tys. euro. W maju br. roku kładziono ją już po raz ósmy od czasu oddania stadionu do użytku.
CZYTAJ TEŻ:
-
10.08.2026
Facet na 100 PRO. Ojcowie o urlopie rodzicielskim
-
05.08.2026
Co rani w sieci? Kampania „STOP Znieczulicy: Wyloguj Obojętność”
-
03.08.2026
Po prostu Podlaskie zamiast modnych trendów
-
29.07.2026
Nigdy nie wiesz, co kryje się pod filtrem – IV edycja kampanii „Daj się odkryć”
-
22.07.2026
NASK z kampanią o dezinformacji dla młodzieży
-
18.07.2026
Škoda daje nieprzyzwoitym graffiti nowe życie

