147,8 mln euro to suma, która budzi emocje. W dobie kryzysu, gdy każdy grosz ma znaczenie, astronomiczne wygrane oferowane przez totalizatory skutecznie przyciągają uwagę i pieniądze. Wielu pociąga perspektywa szybkiej odmiany losu na lepsze. O rekordowej kumulacji w Superenalotto jednej z kilku włoskich loterii słyszała praktycznie całą Europa. Dziś znów Włochy mają szansę na rozgłos w związku z hazardem.
Jedna z największych firm w tym kraju, zajmujących się nie tylko loterią, ale i innymi formami zakładów – Sisal – postanowiła podnieść społeczną świadomość wśród nałogowych graczy, odwołując się do ich zdrowego rozsądku. „Gra jest zabawą dopóki nie pójdziesz za daleko. Każda gra ma swoje reguły, ale jedna jest powszechna: musisz wiedzieć, kiedy przestać, zanim całą zabawa zniknie. Przesada może zniszczyć nawet najlepszą i najbezpieczniejszą grę” (ang: Playing is fun if you don’t push it too far. Every game has its own rules. But there is one for all: knowing when to stop. Before it is no more fun. Excesses can ruin everything, even the most innocent and safe games). Wydana przez mediolańskie biuro agencji Grey seria trzech plakatów w żartobliwy sposób unaocznia skutki przesady w zabawie unikając dyskusji na temat problemów osób uzależnionych od hazardu. Wyważony, unikający kontrowersji przekaz jest raczej ograniczeniem prędkości niż znakiem stop dla graczy.
Biorąc jednak pod uwagę silny wzrost rynku hazardowego we Włoszech (385% wzrostu w latach 1993 – 2008) małe przyhamowanie nie powinno zaszkodzić, zwłaszcza, że statystyczny obywatel starej Unii na hazard wydaje 200 euro rocznie, suma nie jest zawrotna, ale łatwo stracić umiar i dojść do absurdu. A wtedy nie jest już tak zabawnie.
A. Dudkowski
nazwa kategorii: Kreacje / printy
CZYTAJ TEŻ:
-
25.04.2025
„Ghiblification” — tym razem jako sygnał ostrzegawczy
-
23.04.2025
Nie bądź internetowym trollem
-
23.04.2025
Jak czytają Polacy?
-
20.04.2025
Dove walczy z presją idealnego wizerunku
-
20.04.2025
Jeż, żaba i trzmiel ratują planetę
-
18.04.2025
„Klara buduje” — Erbud walczy ze stereotypami w budownictwie