73 tysiące dolarów za alkohol w barze? Dla klienta to szok! Cena jest jednak adekwatna, gdy weźmie się pod uwagę koszty ratowania osób poszkodowanych w wypadkach samochodowych. Przeprowadzając ambientową akcję, niewymagającą żadnych nakładów finansowych, twórcom kampanii udało się zmusić klientów klubu do refleksji nad skutkami powrotu samochodem do domu. To się nazywa „bezpośrednie dotarcie do klienta” i jednocześnie wzbudzenie sympatii do baru, który ma na tyle odwagi i wiary w sprawę by zaryzykować i otrzeźwić swoich klientów.
Więcej o tej kampanii: Tutaj
CZYTAJ TEŻ:
-
09.05.2026
Kufel wody zamiast piwa. Kampania o rosnących rachunkach za wodę
-
04.05.2026
Dwa tygodnie urlopu ojcowskiego? To krócej niż data ważności niektórych produktów
-
17.04.2026
Razem w chorobie Alzheimera. Ruszyła kampania o infolinii Helpline
-
15.04.2026
Kask to zawsze był dobry pomysł
-
14.04.2026
Gdy twoje ciało stanie się więzieniem
-
10.04.2026
Pierwsza ogólnopolska kampania nt. szczurów wolno żyjących

