Ojczyzna, dziewczyny i przygoda – czyli jak wojsko reklamuje „rekrutację”
Przedłużająca się, krwawa interwencja USA w Iraku i Afganistanie wymaga od amerykańskich sił zbrojnych rekrutacji dziesiątków tysięcy młodych rekrutów rocznie. Wyprodukowano więc mnóstwo wysokobudżetowych spotów reklamowych, a wojskowi rekruterzy ruszyli do galerii handlowych w poszukiwaniu świeżego narybku. Jak można się dowiedzieć z materiału telewizji Al Jazeera amerykańska armia postanowiła wykorzystać również jedną z ulubionych rozrywek nastolatków – gry komputerowe. W Filadelfii stworzono specjalne centrum rozrywki, gdzie w przerwach między pasjonującymi rozgrywkami na realistycznych symulatorach można porozmawiać z jego pracownikami o wojsku i procesie rekrutacji. Wszystko po to, by dzisiejsi nastolatkowie zaciągnęli się do wojska jak tylko skończą 18. rok życia. Na stronie americanarmy.com na ochotników czeka gra komputerowa, w której wcielić się można w żołnierza US Army odbywającego niebezpieczne i pełne wyzwań misje bojowe. Zapewne – zdaniem twórców – reklamowanie służby wojskowej wśród nieletnich, poprzez komputerowe strzelanki, jest OK!
CZYTAJ TEŻ:
-
09.05.2026
Kufel wody zamiast piwa. Kampania o rosnących rachunkach za wodę
-
04.05.2026
Dwa tygodnie urlopu ojcowskiego? To krócej niż data ważności niektórych produktów
-
17.04.2026
Razem w chorobie Alzheimera. Ruszyła kampania o infolinii Helpline
-
15.04.2026
Kask to zawsze był dobry pomysł
-
14.04.2026
Gdy twoje ciało stanie się więzieniem
-
10.04.2026
Pierwsza ogólnopolska kampania nt. szczurów wolno żyjących

