Dość! Dość szydzenia z polityków! – pomyślał zapewne Mariano Rajoy widząc kolejny mem ze sobą w roli głównej. A jako, że ostatnio znowu został powołany na urząd premiera Hiszpanii, to od razu przeszedł do kontrofensywy ustawodawczej. Jego partia (Partia Ludowa) przygotowała projekt, który w sposób znaczący „ograniczyłby rozprzestrzenianie obrazów naruszających dobre imię”. Kogo? Ano polityków. Jak przekonują członkowie partii rządzącej, nowelizacja jest konieczna, ponieważ obowiązująca obecnie ustawa jest z 1982 roku i w związku z tym nie obejmuje ona internetu. Teraz miałoby się to zmienić. Propozycja zmiany ustawy odbiła się szerokim echem w mediach, głównie społecznościowych. Hiszpanie nie kryją swojego oburzenia. Nie mają bowiem wątpliwości, że nowa ustawa będzie jawnym pogwałceniem ich praw i wolności, bo każdy wie, że chodzi o cenzurowanie memów, które często uderzały w klasę polityczną.
Oczywiście nie trzeba dodawać, iż swój gniew i sprzeciw wobec tego pomysłu internauci wyrazili poprzez liczne sarkastyczne obrazki, a hasztag #SinMemesNoHayDemocracia (Bez memów nie ma demokracji) jest najlepszym podsumowaniem całej tej sytuacji.
Iga Lewandowska
zobacz także
-
15.09.2023Opinie
Konsumenci produkują 170 kg odpadów opakowaniowych rocznie
-
04.08.2023Opinie
Porozmawiajmy szczerze o otyłości
-
12.05.2023Opinie
„Żywność w Polsce staje się coraz bardziej ekologiczna”
-
03.02.2023Opinie
Jak rozmawiać z osobą chorą na nowotwór?
-
16.01.2023Opinie
Blue Monday nie istnieje! — wyjaśnia Dorota Minta
-
02.11.2022Opinie
Jesień na talerzu. Jak jeść zdrowo i sezonowo?

