Pobicie, urwana głowa i eurowybory
Wyrwie głowę, uderzy, popchnie, wtargnie do sypialni, by przerwać intymną chwilę i wyrzucić parę przez okno, do pomocy ma zaś delfiny o złowrogim spojrzeniu. Wszystko po to, by doprowadzić ludzi do lokalu wyborczego.
Spot "Voteman" przygotowany na zlecenie duńskiego parlamentu miał zachęcać młodych ludzi do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Animacja wzbudziła jednak tak krytyczne głosy, że nadawcy ograniczyli jej widoczność na oficjalnym kanale.
Bohater spotu odkrył swoją misję, gdy pewnego razu zapomniał o głosowaniu do PE i utracił możliwość wpływu na swoje otoczenie, np. na regulacje dotyczące zmian klimatycznych, dopłaty dla rolników oraz ilość cynamonu na ulubionych drożdżówkach. Od tego czasu pilnuje, by każdy zagłosował – policzkując, raniąc unijnymi gwiazdkami i siłą wpychając do lokali wyborczych. Musisz zagłosować – rozkazuje lektor na koniec spotu.
Jak podaje The Copenhagen Post, spot, oficjalnie dostępny przez niecałe dwa dni, kosztował 200 tys. koron (ok. 110 tys. zł).
zobacz także
-
18.07.2026Odpowiedzialny biznes / CSR
Škoda daje nieprzyzwoitym graffiti nowe życie
-
17.07.2026Kampanie
Co dziś znaczy bycie Irlandczykiem?
-
14.07.2026Kreacje / printy
Ranking wypadków
-
12.07.2026Kreacje / printy
Labirynt
-
08.07.2026Kampanie
Drogi, które odbierają oddech
-
05.07.2026Kampanie
Jest ktoś taki jak 116 111
