Przy posiłku w restauracji trzeba znosić obecność żującego trawę jaka, przy codziennych zakupach defekującą owcę, a podczas podróży autobusem – olbrzymiego łosia lub kwiczącego osła.
Taką oto wizję roztacza zespół kreatywny agencji Try/Apt z Oslo w kampanii zatytułowanej „Could have been worse” ("Mogło być gorzej") wykonanej na zlecenie Norweskiego Stowarzyszenia Niewidomych. Celem akcji jest zwiększenie tolerancji na obecność psów-przewodników w przestrzeni publicznej.
Poprzez absurdalną eskalację tematu, twórcy przekonują, że pies – w szczególności ten ułożony i specjalnie wyszkolony do powierzonych mu funkcji – nie powinien być postrzegany przez otoczenie jako problem, a jego obecność wcale nie musi wiązać się z dyskomfortem. Hasło akcji jest głosem tych niewidomych, którym w codziennym życiu towarzyszy właśnie taki oto przyjemny i niesprawiający specjalnych kłopotów czworonóg i brzmi: „It’s just a dog we want to bring” ("Chcemy zabrać ze sobą tylko psa").
Przekaz projektu jest szczery, lekki i niezobowiązujący. W prosty i subtelny sposób skłania jednak do postawienia sobie ważnego pytania: w czym tak naprawdę przeszkadza ten pies?
Marta Reutt
zobacz także
-
27.05.2026Kampanie
Czytaj dziecku, nauczysz je życia. Kampania #TataTeżCzyta
-
24.05.2026Kampanie
„Madre Emprendedora”. Proceder, który niszczy życie
-
17.05.2026Kampanie
STOP Znieczulicy: Wyloguj obojętność
-
14.05.2026Kampanie
Daj sobie spokój. Czeka u psychologa
-
09.05.2026Kampanie
Kufel wody zamiast piwa. Kampania o rosnących rachunkach za wodę
-
04.05.2026Kampanie
Dwa tygodnie urlopu ojcowskiego? To krócej niż data ważności niektórych produktów
